Nocny połów skończył się zatrzymaniem na Jeziorze Pakoskim

Nocny połów skończył się zatrzymaniem na Jeziorze Pakoskim

FOT. Policja Inowrocław

Na Jeziorze Pakoskim policjanci i Straż Rybacka przyłapali kłusownika w chwili, gdy nocą wyciągał z wody sieci rybackie. Mężczyzna z gminy Pakość trafił w ręce funkcjonariuszy podczas wspólnych działań, a mundurowi zabezpieczyli sprzęt i prawie 30 kg ryb. Teraz odpowie przed sądem i grozi mu do 2 lat więzienia.

Funkcjonariusze od pewnego czasu podejrzewali, że mieszkaniec gminy Pakość zajmuje się nielegalnym połowem. Ich przypuszczenia potwierdziły się w środę 1 kwietnia 2026 roku około godziny 23:00. Na terenie Jeziora Pakoskiego mężczyzna został zatrzymany na gorącym uczynku, gdy łowił ryby za pomocą sieci rybackiej.

Mundurowi ustalili, że nocą kłusownik wyciągał z wody zarzucone wcześniej sidła. Według ustaleń sprawa dotyczy nielegalnego połowu prawie 30 kg ryb. Policjanci i funkcjonariusze Straży Rybackiej zabezpieczyli sprzęt służący do połowu.

Następnego dnia, 2 kwietnia 2026 roku, mężczyzna usłyszał zarzut nielegalnego połowu ryb. Za taki czyn grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Sprawa trafi teraz do sądu.

Policja i Straż Rybacka działają wspólnie nieprzypadkowo. Funkcjonariusze prowadzą lustrację wód, kontrolują wędkarzy i sprawdzają dokumenty uprawniające do połowu. Zwracają też uwagę na sprzęt kłusowniczy, bo to właśnie on najczęściej zdradza nielegalny proceder.

To pokazuje, że nocny połów na Jeziorze Pakoskim skończył się dla jednego mężczyzny wyjątkowo szybko i wyjątkowo drogo. Sieć, która miała dać łatwy łup, zamieniła się w dowód w sprawie, a finał tej historii rozegra się już przed sądem.

na podstawie: Policja Inowrocław.