Warsztat pod Gniewkowem krył części z kradzionych aut

Warsztat pod Gniewkowem krył części z kradzionych aut

Inowrocławscy kryminalni weszli do warsztatu w Gniewkowie i od razu potwierdzili swoje podejrzenia. Na miejscu zabezpieczyli liczne części samochodowe pochodzące z pojazdów utraconych w Polsce i w innych krajach Europy. 48-latek usłyszał łącznie 110 zarzutów paserstwa.

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Inowrocławiu od pewnego czasu sprawdzali informację o działalności prowadzonej na jednej z posesji w Gniewkowie. Podejrzewali, że właściciel firmy przechowuje tam nielegalne części samochodowe. W poniedziałek 15 czerwca pojechali na miejsce i weszli do warsztatu. Tam ich ustalenia się potwierdziły, a tego samego dnia zatrzymali 48-letniego mężczyznę.

Funkcjonariusze zabezpieczyli między innymi deski rozdzielcze, wahacze, elementy karoserii, skrzynie biegów i silniki. Jak ustalili śledczy, podzespoły pochodziły z aut utraconych w wyniku przestępstw na terenie Polski oraz innych państw europejskich. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mieszkańcowi powiatu inowrocławskiego 110 zarzutów paserstwa, czyli czynów ściganych na gruncie kodeksu karnego.

W środę 17 czerwca mężczyzna został doprowadzony do prokuratury. Policjanci nadal wyjaśniają, jak szeroki był ten proceder i skąd dokładnie pochodziły wszystkie zabezpieczone części. Taka sprawa pokazuje, że za pozornie zwykłym warsztatem może kryć się dobrze rozbudowany obieg kradzionych elementów samochodowych, a liczba zarzutów mówi o skali problemu więcej niż długi opis.

na podstawie: Policja Inowrocław.