Inowrocław znów walczy o połączenie z siecią dróg szybkiego ruchu

Inowrocław znów walczy o połączenie z siecią dróg szybkiego ruchu

FOT. Powiat Inowrocławski

W Inowrocławiu temat drogowego węzła wrócił z pełną mocą i od razu wywołał nerwowe pytania o przyszłość całego regionu. W Urzędzie Miasta prezydent Arkadiusz Fajok i wicestarosta Henryk Procek mówili o rozczarowaniu po tym, jak Via Pomerania nie znalazła się w rządowych planach infrastrukturalnych. Samorządowcy przekonują, że to nie jest spór o wygodę kierowców, ale o rozwój, bezpieczeństwo i miejsce powiatu na komunikacyjnej mapie kraju. Na stole pojawił się też następny krok – wyjazd do Warszawy i próba zbudowania presji, której nie da się już zbyć milczeniem.

  • Via Pomerania wypadła z planów i znów rozpaliła spór o wykluczenie
  • Samorządowcy liczą nie tylko mieszkańców, ale też wagę regionu
  • We wrześniu sprawa ma trafić pod rząd i do parlamentu

Via Pomerania wypadła z planów i znów rozpaliła spór o wykluczenie

Podczas konferencji w Urzędzie Miasta ton był stanowczy. Arkadiusz Fajok nie ukrywał, że brak uwzględnienia Via Pomerania w rządowych planach oznacza dla Inowrocławia i powiatu kolejny cios w sprawie dostępu do szybkich tras. Wskazywał, że mowa o obszarze liczącym ponad 150 tysięcy mieszkańców, a razem z powiatem mogileńskim problem dotyka blisko 190 tysięcy osób.

„To nie jest kwestia wygody, ale przyszłości gospodarczej naszego regionu” – podkreślił prezydent Arkadiusz Fajok.

Samorządowcy zwracali uwagę, że równolegle pojawia się temat drogi ekspresowej S15, jednak najważniejszy pozostaje sam kierunek działań: wyjście z komunikacyjnej izolacji i włączenie regionu w układ dróg, które realnie otwierają drogę do inwestorów, transportu i nowych miejsc pracy.

Samorządowcy liczą nie tylko mieszkańców, ale też wagę regionu

Fajok przypomniał, że od końca 2024 roku miasto prowadzi działania na rzecz uwzględnienia Inowrocławia w przebiegu Via Pomerania. W tym czasie do premiera i ministra obrony narodowej trafiły wystąpienia, prowadzono rozmowy z parlamentarzystami, a także szukano wspólnego frontu z Powiatem Inowrocławskim i innymi samorządami.

Wicestarosta Henryk Procek poparł tę linię i wprost powiedział, że powiat liczy na mocniejsze wsparcie ze strony parlamentarzystów.

„Dostęp do nich decyduje bowiem o naszym rozwoju” – zaznaczył Henryk Procek.

W tle wybrzmiał jeszcze jeden argument, który w takich rozmowach waży coraz więcej. Samorządowcy przypomnieli, że w Inowrocławiu działają 2 Pułk Inżynieryjny, baza śmigłowców bojowych oraz strategiczne magazyny paliw. W ich ocenie dobre skomunikowanie tej części kraju ma więc znaczenie nie tylko dla gospodarki, lecz także dla bezpieczeństwa państwa.

We wrześniu sprawa ma trafić pod rząd i do parlamentu

Najbardziej konkretny ruch został zapowiedziany na 16 września. W Warszawie ma się odbyć protest poświęcony skomunikowaniu Inowrocławia i powiatu z siecią dróg szybkiego ruchu. Organizatorzy chcą tam przekazać petycję przedstawicielom rządu i parlamentarzystom.

Równocześnie ruszają prace nad powołaniem Społecznego Komitetu na rzecz skomunikowania Powiatu Inowrocławskiego z siecią dróg szybkiego ruchu. To sygnał, że sprawa nie ma już być tylko serią urzędowych pism i deklaracji. Ma wejść na poziom szerzej prowadzonej presji – z udziałem samorządu, mieszkańców i osób, które chcą, by Inowrocław przestał czekać na marginesie głównych tras.

na podstawie: Powiat Inowrocławski.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Inowrocławski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.