Uwaga! BURZE/ 2 stopnia (komunikat RSO) Uwaga! Upał/3 (komunikat RSO)

Sucho w lasach powiatu inowrocławskiego. Jedna iskra może wywołać pożar

Sucho w lasach powiatu inowrocławskiego. Jedna iskra może wywołać pożar

FOT. Starostwo Powiatowe w Inowrocławiu

W lasach regionu napięcie rośnie wraz z kolejnymi suchymi dniami. Upał i brak opadów sprawiają, że ściółka traci wilgoć, a ogień może ruszyć od niedopałka, iskry z pojazdu albo niedogaszonego ogniska. W powiecie inowrocławskim i w całej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu służby działają teraz w zwiększonej gotowości. To sytuacja, w której o bezpieczeństwie decydują zarówno czujność ludzi, jak i tempo reakcji systemu.

Prognozy nie dają na razie wyraźnej poprawy. Przy takim układzie pogody wilgotność ściółki spada do bardzo niskiego poziomu, a jeden nieostrożny gest może przerodzić się w pożar. Od początku roku odnotowano już ponad 170 pożarów lasu, co pokazuje, że zagrożenie jest realne, a nie tylko wpisane w ostrzeżenia. W tle pozostaje jeszcze jeden fakt – zdecydowana większość takich zdarzeń ma związek z działalnością człowieka, niekiedy przypadkową, a niekiedy całkiem świadomą.

  • Kamery, dojazdy i punkty poboru wody tworzą sieć pierwszej reakcji
  • Nad lasem pracują też samoloty, ale bez ludzi system nie zadziała
  • W lesie wystarczy chwila nieuwagi, a zgłoszenie pod 112 ma znaczenie

Kamery, dojazdy i punkty poboru wody tworzą sieć pierwszej reakcji

W RDLP w Toruniu ochronę lasu oparto na wielu elementach, które mają skrócić czas od zauważenia dymu do wejścia do akcji. Leśnicy utrzymują niemal 4250 kilometrów dojazdów pożarowych, bo to właśnie one pozwalają dotrzeć ratownikom tam, gdzie zwykłe drogi już się kończą. Równie ważne są punkty czerpania wody – w regionie jest ich 417, w tym 258 opartych na zasobach naturalnych, 116 sztucznych zbiorników lub ujęć i 43 hydranty. Dzięki temu uzupełnianie wody może odbywać się możliwie blisko miejsca zdarzenia.

Na straży terenu stoi też 60 punktów obserwacji naziemnej. W 59 z nich obraz przekazują kamery przemysłowe, a tylko jedna dostrzegalnia nadal opiera się na pracy człowieka. Zebrane sygnały trafiają do punktów alarmowo-dyspozycyjnych, gdzie analizują je przygotowani pracownicy, wspierani przez system automatycznej detekcji dymu. Do tego dochodzi 10 punktów meteorologicznych oraz 645 radiotelefonów, które pomagają utrzymać łączność nawet tam, gdzie telefon komórkowy nie daje już pewnego oparcia.

Nad lasem pracują też samoloty, ale bez ludzi system nie zadziała

W ochronie przeciwpożarowej nie chodzi tylko o sprzęt stojący na ziemi. Na terenie RDLP w Toruniu działają trzy leśne bazy lotnicze, dwa lądowiska operacyjne i dwa współpracujące lotniska. Do zadań przeciwpożarowych czarterowanych jest pięć statków powietrznych – trzy samoloty gaśnicze typu Dromader, śmigłowiec wykorzystywany do gaszenia oraz samolot patrolowy. Ich rola jest jasna: mają pomóc tam, gdzie ogień rozwija się szybko albo pojawia się w trudno dostępnych kompleksach leśnych.

Maszyny mogą zrzucać wodę, ograniczać siłę pożaru i spowalniać jego rozprzestrzenianie się, a samolot patrolowy wspiera rozpoznanie i obserwację zagrożonych fragmentów lasu. To jednak tylko część układanki. Całość opiera się na współpracy dyspozytorów, leśników, pilotów oraz jednostek Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Bez takiego zgrania nawet najlepszy sprzęt nie dałby pewności, że akcja ruszy szybko i bez chaosu.

W lesie wystarczy chwila nieuwagi, a zgłoszenie pod 112 ma znaczenie

Pracownicy Lasów Państwowych regularnie ćwiczą wspólnie ze strażakami. Podczas takich działań sprawdzane są alarmowanie, łączność, przejezdność dojazdów pożarowych, możliwość poboru wody i organizacja działań w terenie. To właśnie te próby pokazują, czy system zadziała sprawnie wtedy, gdy naprawdę pojawi się dym.

Leśnicy przypominają też o zasadach, których nie wolno lekceważyć. W lesie oraz na terenach śródleśnych, a także w odległości do 100 metrów od granicy lasu, nie wolno używać otwartego ognia poza miejscami do tego wyznaczonymi. Trzeba też uważać na niedopałki, niedogaszone ogniska i samochody wjeżdżające na suchą trawę czy ściółkę. Każdy, kto zauważy dym lub ogień, powinien natychmiast zadzwonić pod 112 i podać możliwie dokładne miejsce – nazwę najbliższej miejscowości, numer drogi, charakterystyczny punkt albo numer słupka oddziałowego. W takich warunkach jedna iskra może uruchomić wielką akcję, a skutki pożaru potrafią ciągnąć się przez lata.

na podstawie: Powiat Inowrocławski.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Starostwo Powiatowe w Inowrocławiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.